Opowiem Wam  historię…
Księżna hrabina caryca Aleksandra* miała trzy nocniki. Srebrny nocnik do codziennego użytku. Złoty nocnik, którego używała w soboty, niedziele i święta. I nocnik platynowy wysadzany diamentami na  specjalne okazje. I co? Jak ‘ruskie’ wpadli w środku nocy to się na schodach zesrała =P
THE END
*Zbieżność osób i nazwisk jest przypadkowa.


Na cholerę ta historia? Bo u mnie jest podobnie! Nie, nie mam 3 nocników i nie ‘robię’ na schodach =P
Przez lat kilka jadłam pięknie, dalej jem. Trzymam się wyznaczonych zaleceń. Serio, tak jak się trzymam ‘czystego jedzenia’ to wiem tylko ja.

Wiem, wiem, zaraz pojawi się fala – niewolnik, po co, puknij się w łeb, ogarnij się, ale Ty tępa, uwiązana do wagi, gramatury, makro, zafiksowana w druga stronę, nie ma życia etc. Wiesz co...nie słucham Cię, bo to Twój nie mój problem, że tak mnie postrzegasz. To jest MÓJ świadomy wybór i dobrze mi z tym. Dlaczego nie mogę chodzić na siłownie? Dlaczego nie mogę ważyć białka, węgli, tłuszczy? Czy ja komuś przeszkadzam? Jeśli tak, wyloguj się, odlub fp (polski odpowiednik unlike), przestań follow'ować na Insta. Madonna, przecież to proste.

1-IMG 0890a

Wracając do tematu, chcę… CHCĘ, więc ćwiczę, chodzę na siłownie, taki mam styl życia i nikt mnie do tego nie zmusza!!! Mam cel, plan i go realizuję. I co? I nic, bo jak się ma słabe wyniki badań to choćbym miała siłownie ze złota, sztangi wysadzane diamentami, platynowe hantle, choćby mnie trenował mnie sam Schwarzenegger, a za domem miałabym hodowlę eko przeszczęśliwych kurczaków, kury znoszące złote jaja i szczęśliwą krowę z reklamy Milki pierdzącą tęczą to nie ma bata, żeby cokolwiek poszło w stronę tego co chcę osiągnąć. Nie ma takiej opcji. Jeszcze nie wiem do końca co we mnie siedzi, ale poczytałam trochę pod kątem podejrzeń i już wiem, że nie każdemu może służyć codzienne zapierniczanie na siłowni, dźwiganie ciężarów, nie u każdego codzienne poranne bieganie spali, co ma spalić (bieganie akurat polubiłam), nie u każdego ucięcie węgli da pożądany skutek, nie każdy powinien robić pierdyliard treningów tygodniowo, nie każdy musi kochać crossfit, bo nie dla każdego jest wskazany. Jeśli mimo prób i 'idealnie' ułożonego planu działania, nie idziesz w stronę wyznaczonego celu, znaczy, że ktoś Ci sprzedał felerną mapę. Albo Ty nie zainteresowałeś się tym, żeby mapa ta, spełniała Twoje warunki i doprowadziła Cie do Twojego celu, a nie do skarbu, po który idą miliony. Niestety coraz mniej ludzi pasuje do wyznaczonej ‘tabeli sukcesu’ i idąc wytartymi szlakami nie dojdą tam, gdzie wędrują.

Coraz więcej z nas choruje i nawet nie jest tego świadomym. Choroby cywilizacyjne – brrrrr. Ale to jeszcze nie wyrok, nie powód żeby rezygnować. Tu już nie chodzi o ten wymarzony six pack, rzeźbę, wycięcie, schudnięcie, ale chodzi o zdrowie, które mamy tylko jedno.  Jak śpiewają: Always look on the bright side of life… no to patrzę. Mam dziwne wyniki badań – zamiast się załamywać pomyśl, że jest super. Zwariowała! Nie! Wyniki zmuszą mnie do zgłębienia wiedzy i poznania tajników zdrowego odżywiania. Cóż, szkoda, że z takiego powodu, ale czy inaczej z taka dociekliwością drążyłabym ten temat i tak mocno dążyłabym do zadbania o swoje zdrowie. Powiedzmy sobie szczerze, nie! Bo gdybym czegoś tam nie miała nie interesowałabym się, czy to co jem jest wartościowe, czy mi szkodzi, czy mi służy. Nie gadaj, Ty tez nie =P Jedno ciastko, nie zaszkodzi, kawałek sernika też nie, gałka lodów – pycha. Ale już nie dla mnie!

Warto wiedzieć co to są hormony, za co odpowiadają, na co wpływają. Warto znać choćby podstawy żeby wiedzieć gdzie i czego szukać i czy w ogóle szukać. Nie mówię, że nagle pójdę na medycynę, dietetykę, farmacje. Nie zapadłam też na wszystkie choroby tego świata. Bez przesady, nie popadajmy w skrajności. Panikować też nie wolno, a już na pewno nie leczyć się u wujka Googl’a. Dlaczego? Mogę się założyć, że wpisując jakąkolwiek chorobę w wyszukiwarkę, sprawdzając objawy, odkryjesz, że sporo możesz przypisać sobie. Pamiętam, jak na zajęciach z psychopatologii objawy omawianych chorób, każdy student znajdował u siebie. W sumie wszyscy jesteśmy pokręceni, ale nie wszyscy zdiagnozowani ;)

Tak czy siak, ja szukam, odkrywam, szkolę się, edukuje, nie panikuje, nie popadam w skrajności. Walczę sobie i sie nie poddam. Nie dlatego, że ktoś mi każe, dlatego że CHCĘ!

KasiaFenixFitness15

Tralalala, bla bla bla, ekspertem nie jestem, więc na tym zakończę, podsumowując: idź się zbadaj i jeśli coś jest nie tak oddaj w ręce specjalistów. Hmmmm kolejny wątek do zgłębienia. Do kogo iść?... Ogarnę!

Najczęściej czytane

brownie
kaloriaaa
tytan
10884486 983695951644010 225026915 n
niechudne1
12a


Polecamy

szpilki na siłowni | cookies

 zBLOGowani.pl

Ta strona używa ciasteczek, dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Brak zmian w ustawieniach przeglądarki oznacza zgodę na ich używanie. Polityka prywatności

Our website is protected by DMC Firewall!