Nie znam kobiety, która jeszcze nigdy się nie odchudzała. Znam za to wiele, którym to nie wyszło i jeszcze więcej, którym kilogramy wróciły. 

bez diety

Sama też się odchudzałam. Nawet kilka razy. Dodam tylko, że tak naprawdę to nigdy nie miałam z czego. 2-3 dodatkowe kilogramy i powód do odchudzania gotowy. A pierwszy raz to się odchudzałam dawno temu. W szkole średniej, czyli jakieś 18 lat temu. Jak widać, temat odchudzania jest stale na czasie. Zatem jeszcze raz…

Porozmawiajmy o odchudzaniu z innej strony.

Na wstępie odpowiedz sobie szczerze na kilka pytań.
- Ile razy w życiu się odchudzałaś?
- Ile razy Ci nie wyszło?
- Ile razy kilogramy wróciły?
- Ile razy się poddałaś?
- Ile razy zaczynałaś „od jutra, od poniedziałku, od nowego miesiąca”?
- Ile razy tak bardzo chciałaś, ale jakieś magiczne siły Ci to utrudniały?

Raz? Kilka? A może wiele.

Jeśli był to raz, to szczerze Ci gratuluję. Jeśli kilka lub więcej, to również mam dobrą informację. Prawdopodobnie jesteś bogatsza o doświadczenia, co jest cenną lekcją i wskazówką na przyszłość. 

I jeszcze jedno pytanie. Najważniejsze.
- Czy wiesz dlaczego tyle razy zaczynałaś?
- Czy wiesz, które elementy Ci przeszkadzały w tym procesie i czy wyciągnęłaś wnioski?

.mój podział odchudzania
O ile teoria jest prosta na papierze, o tyle praktyka czyli samo życie jest już znacznie trudniejsza.

bez diety3.samo życie
Na tym chciałabym się skupić w serii „odchudzanie bez odchudzania” bo wielokrotnie spotykam się sytuacją, że teorię to my znamy, a mimo to dalej nam nie wychodzi. Nie ma tutaj nic szczególnego, bo ja również teorię znam, a mimo tego wielokrotnie skręcałam z drogi. Co z tego, że wiemy co trzeba zrobić by schudnąć, kiedy przychodzi weekend i nagle wszystko szlag trafia. Co z tego, że rozumiemy skąd się biorą dodatkowe kilogramy, jak i tak trudno nam przestrzegać sztywnych wytycznych. Co z tego, że bardzo chcemy i planujemy, jak i tak nam nie wychodzi?

Muszę tutaj wspomnieć jeszcze o pierwszym odcinku naszego podcastu KLIK, w którym rozmawiamy o etapach zdrowego stylu życia. Po tym podcaście wiele osób pytało, jak wyjść z etapu drugiego i zacząć się cieszyć zdrowym stylem życia w pełni? Ta seria w dużej mierze będzie również moją drogą na odcinku 2-3, czyli doświadczeniem zebranym na przestrzeni ostatnich kilku lat praktyki własnej i obserwacji osób, z którymi współpracowałam i współpracuję w zakresie m.in. opieki treningowej podczas odchudzania.

Postaram się tutaj przedstawić szereg innych, kluczowych kwestii, na które na papierze często nie ma miejsca. Kwestii, które mają wpływ nie tylko na udany proces odchudzania, ale przede wszystkim takich, które mają poprawić jakość naszego życia na każdej płaszczyźnie. Porozmawiamy m.in. o właściwym podejściu do odchudzania, o naszym nastawieniu do tego procesu, o emocjach, które często temu towarzyszą, o złych nawykach, które ten proces utrudniają, o celach, motywacji i wartościach, które mogą nam to ułatwić, a także o relacji z jedzeniem, o którą warto zadbać od samego początku. Wszystkie te kwestie są kluczowe i to od nich warto rozpocząć, by proces odchudzania przebiegał sprawnie i efektywnie. 

.teoria
Nie będziemy w tym cyklu omawiać kolejny raz całej teorii, bo przez ostatnie kilka lat była ona omawiana przez nas na różne sposoby - liczne wejścia live i materiały na YouTube Jacka KLIK, szkolenia stacjonarne i szereg różnych treści o tej tematyce w naszych SM. Dodatkowo podsumowaniem tej tematyki są materiały edukacyjne na naszej platformie do nauki online Uczymy Fit KLIK. Zatem jeśli interesuje Cię tylko teoria to odsyłam do tych miejsc.

I tak sobie pomyślałam, że jeśli chodzi o teorię odchudzania to udostępnię dodatkowo kod zniżkowy „szpilka” co zagwarantuje Wam 18% zniżki – z racji tej mojej pierwszej diety 18 lat temu :)

Materiały objęte kodem:
- kurs „Odchudzanie w 5 krokachKLIK
- wykład „Jak schudnąć bez dietyKLIK
- minikurs „Spowolniony metabolizm podczas odchudzania” KLIK

promocja
Poza teorią w tej formie, mamy również mini-serię podcastu "Odchudzanie w praktyce", gdzie omawiamy te kwestie w zupełnie luźny sposób, także serdecznie zapraszam do  wysłuchania odcinków z tej serii. Tytuł podcastu - "nieDOPOWIEDZIANEKLIK.

I chociaż wiem, że nie samymi kilogramami człowiek żyje, to właśnie dodatkowe kilogramy mogą być (nie muszą) odzwierciedleniem naszego życia.

Tyle słowem wstępu, do następnego!

Ps. Jeśli przychodzą Ci do głowy jakieś problematyczne kwestie w tej tematyce, śmiało pisz. Może uda nam się je tutaj wspólnie rozwiązać :)

Napisz komentarz (1 Komentarz)

Za nami pierwsza dyszka cyklu 100 dni dla zdrowia. Małe podsumowanie moich dokonań w tym temacie.

zdrowie1

.dzień pierwszy
Mocny temat na dzień dobry. W ramach „setki” wybrałam się na coroczną cytologię. Dla przypomnienia, to podstawowe badanie profilaktyczne w kierunku zdiagnozowania raka szyjki macicy. Dla mnie to znacznie ważniejsza część „zdrowego stylu życia” niż trening czy dieta. Bo gdy tam coś nie gra, to nie pomoże żaden trening i żadna dieta…

.dzień drugi
Zrealizowany tak długo przekładany poranny rozruch. Tyle razy sobie mówiłam, a może by tak w weekendy dzień rozpoczynać od długiego spaceru? Mówić mówiłam, gorzej było z realizacją. Najłatwiej jest planować i wyobrażać sobie czego to nie zrobimy, ale gdy przychodzi ten dzień, ten czas, to często coś przekładamy. Planujemy ponownie, że „od jutra” będzie jednak lepiej. Tym razem nie przełożyłam, poszliśmy. Przed kawą, przed śniadaniem. 50 minut marszu z wynikiem 5 tyś kroków to bardzo dobry początek dnia.

.dzień trzeci
Leniwa niedziela, czyli tzw. dzień bez budzika. Dodatkowo kolejny poranny, godzinny rozruch wykonany. Zadanie nazywa się „z łóżka prosto w las”. Poza tym to czas relaksu, czyli książka i film.

zdrowie3

.dzień czwarty
Wyjątkowo bez fajerwerków. Zwyczajny trening siłowo-interwałowy. Liczba kroków również się zgadza, powyżej 10 tyś.

.dzień piąty
Powrót do porannej półgodzinnej jogi. Chociaż nie lubię trenować z rana, to staram się do tego przekonać. Dodatkowo po południu trening siłowy. Liczba kroków – powyżej 10 tyś.

.dzień szósty
Trening interwałowy z moimi wspaniałymi dziewczynami, czyli moje zajęcia fitness. To jest ten rodzaj treningu, który dostarcza mi największą dawkę energii. Głośna muzyka i wspólny pot. Jeśli chodzisz na takie zajęcia lub je prowadzisz, to wiesz o czym mówię :) Liczba kroków – mój nowy rekord tej zimy, ponad 16 tyś!

.dzień siódmy
Dziś w ramach „maratonu zdrowia” w końcu udało mi się wypić 2l wody! To jedyna kwestia, która ostatnio sprawia mi takie trudności. Są dni, gdy poza herbatą i kawą nic więcej się nie pojawia. Zero wody. Sama nie wiem jak to możliwe, ale jednak ja też tak potrafię. Poza tym godzinna sesja jogi. Liczba kroków – powyżej 10 tyś.

.dzień ósmy
Kolejne 2l wody wypite, być może wracam na dobre tory. Godzinny spacer w deszczu, a do tego coś zupełnie dla siebie. Wieczorny relaks w damskim towarzystwie. Takie tam babskie pogadanki przy zielonej herbacie. Liczba kroków – powyżej 10 tyś.

.dzień dziewiąty
Plan na weekendy był taki, że zaraz po wstaniu idziemy prosto na godzinny spacer. Melduję wykonanie, nie wyłamałam się mimo słabej pogody. 

.dzień dziesiąty
Dalej weekend, więc kolejne poranne 5 km marszu (w deszczu) zaliczone. Do tego relaks – książka + film.

zdrowie2

Pierwsza dyszka za nami. Jak widać tym razem duży nacisk na aktywność pozatreningową czyli kroki, spacery, kroki. Dlaczego tak? Dlatego, że jeszcze 2 lata temu miałam z tym ogromny problem. Wszędzie, dosłownie wszędzie poruszałam się samochodem. Nawet jeśli trenowałam 6 razy w tygodniu, to na trening i tak jechałam autem, dodajemy do tego pracę siedzącą i w efekcie otrzymujemy marne 3-4 tyś kroków dziennie.  Do tego jak widać staram się pokonać moje problemy z piciem „wody”, która w ostatnim czasie idzie mi po prostu opornie. W kwestii treningów, na luzie – 2 x trening siłowy, 1 x interwał, 2 x joga. W zupełności mi to wystarcza.

Co przyniesie kolejna dyszka, zobaczymy :) 

 

Napisz komentarz (2 Komentarze)

Kaloria, wróg numer jeden czy może dobry przyjaciel?

kaloria

Skoro mowa o kaloriach, to w tym miejscu wypada podać skróconą definicję, która i tak nie jest nikomu do szczęścia potrzebna :)

kaloria1

Najprościej będzie jeśli zapamiętamy, że kaloria to po prostu ilość energii (energia), którą każdy z nas potrzebuje by organizm mógł dobrze funkcjonować każdego dnia. Jak już pisałam wcześniej KLIK każdy produkt, który jemy dostarcza nam określonej liczby kalorii.

*małe wyjaśnienie – na opakowaniach produktów znajdziecie skrót kcal co tak naprawdę oznacza kilokaloria. W języku codziennym często przyjęło się mówić po prostu kaloria. Zatem jeśli gdzieś usłyszycie słowo kilokaloria (np. na szkoleniach), a wy macie w głowie słowa kaloria to myślicie o tym samym. Słowo kilokaloria jest po prostu słownictwem fachowym.

Wracając do tematu, skoro wiemy czym jest kaloria to postaram się szybko wypunktować plusy i minusy procesu liczenia kalorii.

kaloria2

Teraz kilka słów na moim przykładzie. Obecnie kalorii nie liczę, ale to dlatego, że sylwetka nie jest już u mnie priorytetem. Nie chcę ani chudnąć, ani tyć. Wiadomo, że każdy lubi wyglądać lepiej niż gorzej, ale mi w zupełności wystarcza to jak obecnie wyglądam. Zawsze można wyglądać lepiej, zawsze można coś rozbudować jak i zawsze można coś zrzucić. To taki proces bez końca.

Dawno temu, gdy zaczynałam swoją drogę z kształtowaniem sylwetki po prostu zaczęłam liczyć kalorie. Bez względu na to czy chcesz schudnąć, czy chcesz przytyć liczba kalorii ma znaczenie. I to największe. Jest to jedna z najskuteczniejszych metod kontroli masy ciała. Zarówno mi, jak i tysiącom innym osób pozwoliła uzyskać porządane rezultaty. Nie znam obecnie lepszego i szybszego narzędzia do kształtowania sylwetki.

Cofając się w czasie, nie pamiętam niestety by mi to sprawiało trudności. Po prostu przyjęłam do wiadomości, że jest to dobra metoda i z niej skorzystałam. Liczenie kalorii polega na tym, że notujemy wszystko to co zjemy. Wszystko. Tak, ten cukierek w biegu też się liczy. I to jest kolejny wielki plus liczenia kalorii.

Kojarzycie sytuację „przecież ja nic nie jem a nie chudnę”… skoro tak myślisz, to jest to właśnie metoda dla Ciebie. I w ten sposób na naszej liście znajduje się ciasteczko w biegu, tam jakiś cukierek, tam krówka, a tam jeszcze batonik. Kiedy to wszystko notujemy nagle widzimy, że jednak „jemy” znacznie więcej niż nam się wydaje.  Bardzo szybko zaczynamy widzieć, że poza zwykłymi posiłkami po prostu stale podjadamy.

kaloria6

To wszystko o czym wyżej pisałam pozwala nam dodatkowo spojrzeć na produkty spożywcze zupełnie z innej strony. Nagle widzimy, że jeden batonik dostarcza nam tyle samo kalorii co np. paczka ryżu. To teraz zjedz taką paczkę ryżu zamiast batonika. No nie da się, za dużo jedzenia. Ale batonik, "a owszem dziękuję, jaki smaczny". Tylko jeden batonik Cię nie nakarmi, za chwilę będziesz sięgać po kolejny lub po coś innego bo będziesz po prostu głodna. A liczba kalorii stale rośnie….

Proces liczenia kalorii nigdy nie był łatwiejszy niż obecnie. Mamy do tego np. aplikacje w telefonach. Aplikacje takie już na starcie mają całkiem obszerną bazę produktów. Dzięki temu wystarczy odszukać produkt w bazie, podać jego zjedzoną ilość, a aplikacja naliczy nam ilość dostarczonych kalorii, makroskładników a nawet witamin i składników mineralnych. Początkowo w ustawieniach aplikacji podajemy ilość kalorii, którą możemy dziennie spożyć, a następnie z każdym zjadanym produktem widzimy ile nam jeszcze tych kalorii do końca dnia zostało.

I to jest proces, który dla wielu osób jest męczący i czasochłonny, a na samą myśl wpisywania produktów do aplikacji dostają zawrotów głowy. Nie mam tutaj złotej rady. Po prostu spróbuj. Wymaga to odrobiny wysiłku, ale gwarantuję, że przynosi rezultaty. Jeśli Ci się natomiast nie chce, to potem nie narzekaj, że już zrobiłaś wszystko a nadal nie chudniesz. Bądźmy ze sobą szczerzy. 

A jeśli nadal nie chcesz liczyć kalorii, to musisz wiedzieć, że oczekiwane rezultaty mogą nigdy nie przyjść, mogą być stale niewystarczające lub mocno odwlec się w czasie. Nie wiesz ile jesz, do tego udajesz, że nie podjadasz i stale tkwisz w tym samym punkcie. Nie staram się nawet Cię przekonać ani namówić na liczenie kalorii. Chęć zmiany musi być Twoja i prawdziwa.

Żeby nie było tak pięknie to należy wiedzieć, że liczenie kalorii ma również swoje minusy. Wiele osób narzeka, że licząc kalorie czuje się „niewolnikiem diety”. W kółko muszą się zastanawiać ile coś ma kalorii, a czy coś mogą zjeść a czy nie mogą, a jak już zjedzą i kalkulator kalorii zapali się na czerwono to czują się z tym źle. Obsesyjne myślenie o wszystkim co możemy zjeść a czego nie, liczne ograniczenia w doborze produktów mogą doprowadzić do powstania złych relacji z jedzeniem. Pamiętajmy, że w każdej diecie jest miejsce na produkty lepszej i mniej lepszej jakości, tzn. że poza sałatą możesz jeść czekoladę :) W przypadku czekolady to ilość będzie miała znaczenie. Jeśli chodzi o niewolnictwo diety to nie mam żadnej złotej rady, bo każdy z nas jest inny. Każdy z nas reaguje na pewne rzeczy inaczej. Aby to wiedzieć musisz jednak spróbować. 

kaloria4

.dlaczego nie liczę kalorii?
Poza wspomnianą we wstępie kwestią sylwetki, jestem na takim etapie, że liczę wszystko na oko. Lata praktyki w kwestii liczenia pozwalają mi teraz rozsądnie dobierać i zjadane produkty i ich ilość. Po pewnym czasie macie taki licznik w głowie i doskonale wiecie, że jeden banan to tyle i tyle kalorii i jeśli zjecie jeszcze jeden to wiecie również, że dostarczyliście kolejną porcję kalorii i nie staracie się udawać, że nie zjedliście wcale drugiego banana. Potraficie się w tym wszystkim poruszać bez wagi i bez notowania produktów w aplikacji.

Jedyny minus, który zauważam w jedzeniu na oko – zawsze jemy troszkę za dużo. Doskonale wiemy, że na porcję mamy np. pół paczki ryżu, ale nakładając ten ryż na talerz dorzucamy sobie jeszcze łyżkę czy dwie. W końcu nie ważę tego czyli nie widzę :) A skoro nie widzę, to tak jakby nie było?

Etap jedzenia na oko wymaga również stałej samokontroli, zatem w wielu przypadkach się kompletnie nie sprawdzi. Prawda jest taka, że lubimy jeść! 

kaloria3

A jak jest u Was z liczeniem kalorii? Praktykujecie czy może wszystko na oko i całkiem dobrze Wam to wychodzi? 

Napisz komentarz (4 Komentarze)

Wyzwań nie lubię, więc nie będzie to kolejny internetowy czelendż typu "30 dni bez słodyczy". Te wyzwania nigdy na mnie nie działały, a jeśli nawet w jakimś brałam udział, to nie wiem czy dotrwałam do końca.

DJI 0220
Zdrowy Styl Życia. Może i dobrze brzmi, ale w wielu przypadkach oznacza jedynie trening i trening oraz dietę i dietę. Im więcej, im częściej, im mocniej, tym lepiej... W tej formie zdrowego stylu również nie lubię.  Lubię natomiast słowo "zdrowie'. 

"Szlachetne zdrowie, 
Nikt się nie dowie, 
Jako smakujesz, 
Aż się zepsujesz". 

Było, było coś takiego. Ktoś pamięta? Jak widać Kochanowski także wiedział, że nie ma nic lepszego, droższego i ważniejszego niż zdrowie. 

Były lata, były miesiące, kiedy o zdrowie zupełnie nie dbałam. Wiele się nie ruszałam, a do tego jadłam co pod ręką. Były również i takie, gdy "zdrowie" oznaczało jak najwięcej treningów w tygodniu, jak najbardziej restrykcyjną/ czystą dietę. 

Obecnie jestem starsza, mądrzejsza o powyższe doświadczenia i zaczynam rozumieć co miał na myśli Kochnowski pisząc tę fraszkę. Zdrowie (dla mnie) to znacznie więcej niż kolejny trening czy kolejny dzień trwania na restrykcyjnej diecie. To całokształt tego co robimy w ciągu dnia. To aktywność, to nasze żywienie, sen, odpoczynek, relaks, kondycja psychiczna, nasze relacje z rodziną, otoczeniem czy zwyczajny, okresowy przegląd swojego organizmu. Gdy myślę, "zdrowy styl życia" to w głowie mam dokładnie taką układankę. 

W ten sposób zaczynam swoje "100 dni dla zdrowia". Codziennie, przez kolejne 100 dni będę pokazywała czym jest dla mnie "zdrowy styl życia". Po tych 100 dniach powstanie moja definicja tego popularnego hasła. Jeśli masz tylko ochotę dołącz, może wspólnie zbudujemy nowy zdrowy styl życia, który wniesie trochę normalności do tego zakręconego świata fit. 

Jeśli w tym czasie z jakiś powodów opuszczę danego dnia "tę podróż" ktoś z Was poprzez losowanie na Instagramie otrzyma dostęp do wybranego seminarium na naszej platformie UCZYMY FIT. Dokumentację z tych dni można będzie zobaczyć w postach i relacjach na Instagramie. Tutaj zrobię co jakiś czas podsumowania. 

.dzień pierwszy 
Dziś w ramach "setki" wybrałam się na coroczne badanie cytologiczne. To podstawowe badanie profilaktyczne w kierunku zdiagnozowania raka szyjki macicy. Dla mnie to znacznie ważniejsza część "zdrowego stylu życia" niż trening czy dieta. Bo gdy tam coś nie gra, to nie pomoże żaden trening i żadna dieta. Cytologię wykonuję raz w roku i Ciebie również do tego zachęcam. 

A teraz zapraszam do dołączenia, widzimy się na Instagramie :) 

Napisz komentarz (0 Komentarzy)

Z początkiem lutego rusza nasza czwarta edycja autorskich szkoleń dotyczących zdrowego stylu życia, które prowadzi oczywiście Jacek KLIK. W tej tematyce organizujemy dwa szkolenia. Pierwsze z nich to "Bezpieczna Redukcja u Kobiet", a drugie "Kompendium Zdrowego Stylu Życia". 

szkolenie
Kompendium Zdrowego Stylu Życia jest dla wszystkich, którzy pogubili się w fitnessowym świecie, natłoku sprzecznych teorii oraz tych, którzy po prostu chcą swoją wiedzę usystematyzować. Na szkoleniu poruszone zostaną krążące w sieci nieporozumienia związane z detoksem, zakwaszeniem, nabiałem, dietą rozdzielną, dietą zgodną z grupą krwi, liczeniem kalorii, glutenem, olejem kokosowym i wiele, wiele innych. Wszystkie poruszane zagadanienia są poparte badaniami naukowymi, zatem możecie spodziewać się rzetelnej wiedzy, która pomoże Wam oddzielić prawdę od fikcji. 

Po pełną agendę a także możliwość zapisów zapraszam na stronę KOMPENDIUM

.lista miast
- 17.02. 2019 - Wrocław
- 02.03.2019 - Kraków
- 03.03.2019 - Warszawa 

Bezpieczna Redukcja u Kobiet to kompletny przewodnik odchudzania dla wszystkich kobiet, które szukają sposobu na skuteczną i trwałą redukcję tkanki tłuszczowej. Na szkoleniu poruszone zostaną m. in. kwestie opornych miejsc, cellulitu, rozstępów, spowolnionego metabolizmu, kontroli apetutu i wiele, wiele innych. Tutaj również wszystkie omawiane zagadnienia są poparte badaniami naukowymi. 

Po pełną agendę a także możliwość zapisów zapraszam na stronę REDUKCJA

.lista miast
- 16.02.2019 - Katowice
- 02.02.2019 - Kraków
- 03.02.2019 - Warszawa 

szkolenie1
Do zobaczenia na najbliższych szkoleniach :) 

Napisz komentarz (0 Komentarzy)

Najczęściej czytane

brownie
tytan
kaloriaaa
MG 85742 3
10884486 983695951644010 225026915 n
niechudne1

Polecamy

uczymyfit logo

szpilki na siłowni | cookies

DMC Firewall is developed by Dean Marshall Consultancy Ltd

Ta strona używa ciasteczek, dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Brak zmian w ustawieniach przeglądarki oznacza zgodę na ich używanie. Polityka prywatności