12243256 864391957013562 613847326400269561 n

Dziś na śniadanie zawalczyłam z nudą.
W sklepie spotkałam dodatek do Pana Omleta. Przyznaję 'poleciałam' na kolor, bo nic o tym delikwencie nie wiem.
Ale ten piękny, intensywny, soczysty, hipnotyzujący różowy kolor. Cóż poradzę, jestem kobietą, lubię piękne rzeczy, a róż to nie kolor,
to styl życia. Zawsze chciałam go poznać, więc zahipnotyzowana nawet nie wiedziałam kiedy zgarnęłam go do kosza i zabrałam do domu.
Wracając ze sklepu zaczęłam myśleć logicznie. Po fakcie, jak już odwrotu nie było ;)
Wygląd wyglądem, ale jakie jest jego wnętrze. A jeśli ten 'przystojniak' mnie rozczaruje? Jaki jest w środku...słodki,
słony, gorzki, kwaśny. Cholera go wie, ale zaryzykuje.
Usiedliśmy razem przy stole. Takie czasy, więc zanim się za niego zabrałam przeszperałam internet i pobawiłam się w szpiega.
Nikt nie mówi o tym głośno, ale ja się przyznaję, szukam informacji w internecie. Pokaż mi swój fb a powiem Ci kim jesteś =P
Nie będę swatać Pana Omleta z byle kim. Najpierw przeszpieguję cwaniaka, który urzekł mnie swoim wyglądem.
Pochodzi z Ameryki Środkowej i Meksyku, ale powszechnie występuje także w Azji. Mmmm egzotycznie!
Składa się z wody, ma jej aż 83%!
W 100g ma tylko 50kcal, a dodatkowo:
Tłuszcz-0,6g
Błonnik- 0,9g
Węglowodany - 12g
Białko – 0,2g
Wapń- 9 mg
Fosfor – 31mg
Żelazo – 0,65mg
Witamina C-9mg
Jak widać wartość odżywcza nie jest duża. Pierwsze rozczarowanie? Ale nie panikujmy, nie można mieć wszystkiego =P
Oczywiście zawiera witaminę C, ale nie więcej niż jabłko.
Wapnia jest niewiele, a fosforu porównywalnie tyle co w szpinaku.
Próbowałam sama przed sobą go obronić i co tam znalazłam: IG to 37. No i ten kolor =P
Ok, nie czytam jakie ma wnętrze. Pójdę na żywioł.
Deska, nóż i do dzieła.
O! Co za wnętrze, delikwent mnie zaskoczył. Spodziewałam się innego środka. Ale ten biały miąższ z milionem czarnych pestek
pięknie komponuje się z różowiastą skórką.
Lubię niespodzianki. Walczyłam żeby poczekać aż Pan Omlet będzie gotowy i zeswatam go z nowym kolegą, ale poległam.
W sumie, kobiety mają pierwszeństwo =P
Pierwszy kęs i.... hmmmm Jakby mieszanka gruszki i truskawek, trochę jak ananas, melon czy kiwi. Orzeźwiający, to duży plus jak Pan Omlet się wysuszy.
Smak łagodny i niezbyt słodki.
Już po śniadaniu. Podsumowując spotkanie.
Kompozycja kolorów: 10/10
Składniki odżywcze: 4
IG: nice!
Smak: spodziewałam się jakiegoś, no... 'pazura smakowego', jakiejś egzotycznej i pikantnej nutki
Nie ma wielu walorów smakowych, ani nie jest bogactwem składników odżywczych.
Jest dosyć drogi, więc czy warto inwestować w ten związek?
Zachęcam wszystkich choćby do wypróbowania. Dobrze wygląda, jego zadanie jak dla mnie to głównie dekoracja,
jest niesłychanie estetyczny i na pewno uatrakcyjni każde danie! Wyszedł post niczym po randce, a ja tylko jadłam śniadanie.
A na śniadanie: pijatę, draonfruit, truskawkową gruszkę czyli smoczy owoc proszę państwa.
Jedliście? Zakochaliście się? Rozczarowaliście?
Ja spotkanie oceniam ogólnie na 6/10 (dalej widzę ten róż) i spotkamy się jeszcze, ale nie za często ;)

Dragon-Fruit1

Najczęściej czytane

brownie
kaloriaaa
tytan
10884486 983695951644010 225026915 n
niechudne1
12a


Polecamy

szpilki na siłowni | cookies

 zBLOGowani.pl

Ta strona używa ciasteczek, dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Brak zmian w ustawieniach przeglądarki oznacza zgodę na ich używanie. Polityka prywatności

Our website is protected by DMC Firewall!