Jeśli poniższe sytuacje brzmią znajomo, wiedz, że tak łatwo nie schudniesz. Wszystkie opcje znam z doświadczenia. 

podjadam

1. Podjadasz ze szczęścia.
Jesteś po prostu szczęśliwa i czemu by tego nie zagryźć :P A to zdany egzamin, a to wygrana w Totka, a to nowy samochód, a to nowa torebka, a to nowe butki, a to tak pięknie ostatnie 7 dni byłaś na diecie…itd. Każdy powód jest doskonały. Przecież od tej jednej czy paru czekoladek aż tak się nie tyje.

2. Podjadasz ze smutku.
Jesteś po prostu nieszczęśliwa i czemu by tego nie zagryźć? A to oblany egzamin, a to szef zrzędzi w pracy, a to chłopak/ mąż/ sąsiad Cię wkurzył, a to jest ponury dzień, a to deszcz pada, a to … itd. Każdy powód jest również doskonały. A przecież od tych paru czekoladek to nikt jeszcze nie utył.

3. Podjadasz z nudów.
Nudzi Ci się. Po prostu Ci się nudzi. Chodzisz z kąta w kąt a raczej od lodówki do szafki i myślisz co by przekąsić. Nudzi Ci się na kanapie, nudzi Ci się przy stole, leżeć też jakoś tak nudno, zatem trzeba coś przekąsić. Gryziesz, ale się okazuje, że to nie było to. Szukasz dalej. Tu kąsasz, tam kąsasz i dalej nie trafiony. Podjadasz, póki nie trafi się to „coś”.

Bonus.
Podjadasz, bo przecież „od jutra już nie podjadasz”.
Klasyka. Od jutra powstają najlepsze diety, od jutra się chudnie, od jutra jestem fit&sexy, od jutra to ja mogę wszystko!

podjadam1

Puenta jest taka, że stale podjadasz. I chociaż udajesz, że tego nie widzisz, to Twoje ciało z pewnością to zauważy :) Nie mam złotej rady ani magicznej tabletki na to jak skutecznie „schuść”. Ale pierwsza i z pewnością skuteczna rada brzmi „nie podjadaj!”.

Najczęściej czytane

brownie
kaloriaaa
tytan
10884486 983695951644010 225026915 n
niechudne1
12a


Polecamy

szpilki na siłowni | cookies

 zBLOGowani.pl

Ta strona używa ciasteczek, dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Brak zmian w ustawieniach przeglądarki oznacza zgodę na ich używanie. Polityka prywatności

Our website is protected by DMC Firewall!